Obraz wpisu

Mrozu wraca z nowym, długo wyczekiwanym materiałem. 18 września 2026 roku ukazał się album „Wszystko, czego chciałem” – siódma studyjna płyta w dorobku artysty. To wydawnictwo będące nie tylko kolejnym muzycznym rozdziałem, ale także zapisem miejsca, w którym Mrozu znajduje się dziś – zarówno jako twórca, jak i człowiek.

Płyta prowadzi słuchacza przez różne odcienie emocji: od beztroski, zauroczenia i euforii po miłość, pokusy, rozstania, zagubienie i doświadczenie straty. Wszystkie te elementy łączy jednak jedna myśl – próba odnalezienia równowagi i odpowiedzi na pytanie, czym naprawdę jest szczęście.

„Wszystko, czego chciałem” – Mrozu podsumowuje ważny moment swojej drogi

Tytuł nowego albumu można odczytać przewrotnie. To opowieść o tym, jak wraz z upływem czasu zmienia się definicja tego, czego potrzebujemy do szczęścia. Sukces, podróże, koncerty i realizowanie kolejnych planów mogą być niezwykle ważne, ale wraz z doświadczeniem coraz większego znaczenia nabierają relacje i możliwość dzielenia najważniejszych chwil z innymi.

„Wszystko, czego chciałem” jest więc płytą bardzo mocno osadzoną w teraźniejszości Mroza. Artysta nie próbuje opowiadać jednej zamkniętej historii. Poszczególne utwory przypominają raczej kolejne kadry – pokazują emocje, doświadczenia oraz momenty, które pozostawiają po sobie ślad i pozwalają lepiej poznać samego siebie.

To właśnie emocjonalna różnorodność staje się jednym z najważniejszych elementów albumu. Obok lekkości pojawia się refleksja, a energetyczne momenty sąsiadują z bardziej osobistymi i filmowymi fragmentami.

Soul, funk, rock’n’roll i brzmienie inspirowane latami 70.

Nowy album Mroza trudno zamknąć w jednej stylistycznej szufladzie. Jego muzycznym fundamentem pozostają charakterystyczne gitarowe riffy, ale w zależności od kompozycji prowadzą one materiał w różnych kierunkach.

Na „Wszystko, czego chciałem” słychać elementy soulu i funku, pojawia się rock’n’rollowa energia i inspiracja brzmieniem lat 70., a całość uzupełniają wpływy muzyki indie oraz muzyki latynoamerykańskiej.

Mrozu zdecydował się również na bardziej rozbudowane aranżacje. W nagraniach pojawiają się orkiestra smyczkowa, szerokie partie instrumentów dętych oraz chóry. Dzięki temu płyta potrafi w jednej chwili brzmieć surowo i organicznie, by chwilę później otworzyć się na znacznie większą, niemal filmową przestrzeń.

Album tworzony również z myślą o koncertach

Na charakter „Wszystko, czego chciałem” duży wpływ miały ostatnie lata intensywnej działalności koncertowej Mroza. Doświadczenia ze sceny coraz mocniej przenikały do procesu komponowania nowych utworów.

W efekcie powstał materiał, który z jednej strony dobrze funkcjonuje jako studyjna całość, a z drugiej został przygotowany z myślą o żywym graniu i kontakcie z publicznością.

To szczególnie interesujący kierunek w przypadku artysty, którego koncerty od dawna opierają się na dużej roli zespołu, organicznych instrumentów oraz interakcji z widownią. Nowe kompozycje mają więc szansę zyskać na scenie kolejne oblicze.

Nowe piosenki Mroza zabrzmią podczas dużej trasy koncertowej

Fani nie będą musieli długo czekać na możliwość usłyszenia nowego materiału na żywo. Już w październiku 2026 roku Mrozu odwiedzi największe polskie hale koncertowe.

Daty koncertów Mroza:

  • 2 października 2026 – Łódź, Atlas Arena,
  • 7 października 2026 – Warszawa, COS Torwar,
  • 8 października 2026 – Warszawa, COS Torwar,
  • 10 października 2026 – Wrocław, Hala Stulecia,
  • 17 października 2026 – Gdańsk/Sopot, ERGO ARENA,
  • 30 października 2026 – Kraków, TAURON Arena Kraków.

Trasa będzie pierwszą okazją, by kompozycje z albumu „Wszystko, czego chciałem” usłyszeć w pełnych koncertowych aranżacjach.

Mrozu „Wszystko, czego chciałem” – album już dostępny

„Wszystko, czego chciałem” ukazało się 18 września 2026 roku i jest dostępne m.in. w serwisach streamingowych. To siódmy studyjny album Mroza i jednocześnie kolejny etap muzycznej ewolucji jednego z najbardziej charakterystycznych wykonawców polskiej sceny.

Nowa płyta pokazuje artystę, który nie rezygnuje ze swojego rozpoznawalnego stylu, ale coraz odważniej rozbudowuje jego brzmieniowe ramy. Gitary spotykają się tu ze smyczkami i instrumentami dętymi, soul przechodzi w funk i rock’n’roll, a koncertowa energia współistnieje z bardziej osobistymi momentami.

„Wszystko, czego chciałem” można więc traktować zarówno jako kolejny rozdział dyskografii Mroza, jak i muzyczną fotografię konkretnego etapu jego życia i kariery.

Albumu można posłuchać powyżej na Spotify.

Udostępnij
Oznaczono