Obraz wpisu

28 sierpnia 1992 roku Roxette wydali „Tourism: Songs from Studios, Stages, Hotelrooms & Other Strange Places”. Nie był to klasyczny album koncertowy ani zwyczajna płyta studyjna. Per Gessle i Marie Fredriksson zabrali studio w świat, rejestrując muzykę podczas gigantycznej trasy „Join the Joyride!”. 34 lata później „Tourism” pozostaje jednym z najbardziej nietypowych wydawnictw w historii szwedzkiego duetu.

Na początku lat 90. Roxette byli już globalną potęgą popu. „Look Sharp!” i „Joyride” przyniosły im międzynarodowe przeboje, a światowa trasa „Join the Joyride!” pokazała skalę popularności szwedzkiego zespołu. Zamiast po prostu zakończyć tournée i wrócić do tradycyjnego studia, muzycy postanowili wykorzystać energię podróży.

Tak narodził się „Tourism” – płyta, którą sami Roxette określali mianem „albumu z trasy koncertowej”, a nie albumu koncertowego.

Studio nagraniowe wielkości świata

Koncepcja była niezwykła. Utwory powstawały i były rejestrowane w różnych miejscach odwiedzanych przez Roxette podczas tournée. Nagrania pochodziły ze studiów, wielkich hal koncertowych, klubu nocnego, a nawet hotelowego pokoju.

Na „Tourism” spotykają się więc Sydney, Santiago, São Paulo, Buenos Aires, Zurych, Los Angeles, Rio de Janeiro, Sztokholm, Halmstad i Kopenhaga. Geografia nie jest tutaj ciekawostką dopisaną do historii albumu – stanowi część jego charakteru.

„The Look” i „Joyride” wykorzystują nagrania z koncertu w Sydney Entertainment Centre. „Things Will Never Be the Same” pochodzi z występu w Zurychu, natomiast fragment koncertowego „It Must Have Been Love” z Santiago otwiera nową wersję studyjną wielkiego przeboju zespołu.

Roxette w pokoju numer 603

Najlepszym symbolem idei „Tourism” pozostają jednak nagrania dokonane 4 maja 1992 roku w pokoju 603 hotelu Alvear Palace w Buenos Aires. To właśnie tam zarejestrowano „Here Comes the Weekend” oraz nową wersję „So Far Away”, znanego jeszcze z debiutanckiego „Pearls of Passion”.

„Never Is a Long Time” nagrano z kolei na żywo w pustym klubie nocnym w São Paulo. „Fingertips” powstało w Rio de Janeiro, a część materiału zarejestrowano w Ocean Way Recording w Los Angeles.

W rezultacie album nie ma jednolitego studyjnego połysku. I właśnie w tym tkwi jego urok. Poszczególne nagrania różnią się przestrzenią i atmosferą, ale łączy je poczucie ruchu – jakby Roxette naprawdę prowadzili słuchacza przez kolejne przystanki światowego tournée.

„How Do You Do!” – przebój na otwarcie

Album rozpoczyna „How Do You Do!”, czyli Roxette w najbardziej charakterystycznym wydaniu: wielka melodia, natychmiast rozpoznawalny refren i pop-rockowa energia. Utwór został pierwszym singlem promującym wydawnictwo.

Inny klimat przynosi „Queen of Rain”. Piosenka została nagrana jeszcze podczas sesji do „Joyride” i pierwotnie miała zamykać tamten album. Ostatecznie znalazła swoje miejsce właśnie na „Tourism” i została drugim singlem.

Obok nowych kompozycji pojawiają się starsze nagrania, nowe interpretacje oraz koncertowe wersje największych przebojów. Na papierze taki zestaw mógłby sprawiać wrażenie przypadkowego. W praktyce tworzy muzyczny dziennik zespołu znajdującego się w samym środku światowego sukcesu.

Marie Fredriksson jest sercem tej płyty

Jednym z największych atutów „Tourism” pozostaje Marie Fredriksson. Jej głos znakomicie odnajduje się zarówno w przebojowym repertuarze, jak i bardziej kameralnych momentach. Koncertowe nagrania dodatkowo przypominają, jak potężną wokalistką była na scenie.

Per Gessle odpowiada z kolei za zdecydowaną większość kompozycji i tekstów. „Tourism” jest pierwszym albumem Roxette, na którym nie znalazł się materiał skomponowany samodzielnie przez Fredriksson. Nie zmienia to faktu, że wokalnie pozostaje ona jednym z najważniejszych elementów całego wydawnictwa.

Europa pokochała „Tourism”, Ameryka była bardziej sceptyczna

Album spotkał się z niejednoznacznym przyjęciem w Stanach Zjednoczonych. Nietypowa formuła sprawiła nawet, że część recenzentów błędnie interpretowała charakter wydawnictwa. Wyniki sprzedaży również mocno odbiegały tam od wcześniejszych sukcesów Roxette – „Tourism” dotarł jedynie do 117. miejsca Billboard 200.

W Europie sytuacja wyglądała zupełnie inaczej. Album przez cztery tygodnie zajmował pierwsze miejsce European Top 100 Albums. Był numerem jeden m.in. w Szwecji, Niemczech, Norwegii, Finlandii i Danii, a w Wielkiej Brytanii dotarł do drugiej pozycji.

Według danych przytoczonych w materiale źródłowym do 2001 roku światowa sprzedaż „Tourism” przekroczyła sześć milionów egzemplarzy.

„Tourism” po 34 latach

Dziś „Tourism” warto traktować nie tyle jako następcę „Joyride”, ile fotograficzny album z niezwykłego okresu w historii Roxette. Słychać tutaj zespół podróżujący między kontynentami, grający przed dziesiątkami tysięcy ludzi, a jednocześnie potrafiący zamknąć się z instrumentami w hotelowym pokoju i po prostu nagrywać.

Nie jest to najbardziej spójna płyta Roxette – z założenia nie miała nią być. Studyjne single, koncertowe wersje przebojów, starsze kompozycje i spontaniczne nagrania tworzą raczej muzyczny reportaż z drogi. Właśnie dlatego „Tourism” zajmuje tak szczególne miejsce w dyskografii duetu.

34 lata po premierze album pozostaje fascynującą pocztówką z czasów, gdy Roxette byli jednym z największych europejskich zespołów na świecie. „Tourism” dokumentuje nie tylko piosenki, lecz także moment – gigantyczną trasę, hotele, sceny, studia i życie w ciągłym ruchu.

 

Udostępnij
Oznaczono